jesli juz to Animatrixy... a ostatnio Spirited Away...
a piekna kreskowka byla dla mnie Final Fantasy VII - gra komputerowa ktora byla tak osobista, tak pelna emocji ze nie moglem w nia grac kiedy byl ktos w domu... autor tej gry - animacji, kolorow, histori jest geniuszem
mam bliska mi kolezanke ktora lat ma naturalnie 18 (od paru ladnych lat




) ktora czasem zaglada do mnie z jakimis mangami czy jak to sie zwie - no i ogladamy te cuda przy winku i glupiej muzyce - o 4 rano nie wiemy juz co leci

wiec tak - ogladam kreskowki
[pomysl kowalika jest dobry - 18 lipca 1981]