Jak co jest? Niektórzy pojechali wczoraj do roboty, a później jak zwykle, ktoś "dostał sraczki", czytaj, zachlał ryja, nie ma komu robić. Zostaniesz? Zostanę.
Teraz sieknąłem wielką, mocną, kenijską herbatę z setką Soplicy wiśniowej, od razu cieplej, to zrobiłem drugą wielką z Soplicą cytrynową... ta druga ma zdecydowanie smak płynu do mycia naczyń, ale gorąco zrobiło się nieźle!