Sprawa jest wyjaśniana, więc nie ma co się podniecać. Ciekawe, że akurat tego dnia monitoring w autobusie nie zapisywał i wypytują świadków.
Swoją drogą kanary potrafią być chamskie i kto ich wie....ale żeby aż tak? Bywa, że sytuacja się zaognia po nerwowej reakcji pasażera na obcesowość kanara, a wtedy kanar w autobusie ma dość duże uprawnienia i może dojść do sytuacji jak w tym przypadku.
No chyba że oni byli, tak całkiem z przypadku, z oeneru