Jak zastawiamy całą bandą miejsca dla ekipy, to jak ogarniemy temat, to Marek, znawca wszystkich kebabów w Warszawie leci po nie, a ktoś inny szuka Żabki, albo nocnego, no i przynosi po browarze do kebabów, wtedy piję w pracy, ale to już jest zrobiona robota, to można opić sukces. Ekipa zaczyna się pojawiać najwcześniej około 4 rano w lecie, więc jak się praca znowu zaczyna, to już wszystko wysikane.
Samochód krzywo zaparkowany na podjeździe, to już można, Drynk: 100 magicznej substancji, 100 coli, kapka syropu wiśniowego, 2 kostki lodu.