Zakablowałem, bo zakłamana ździra wpisała mnie dwa razy na listę, co miało być dowodem, że byłem na przerwie, druga, to nabuntowane przez pierwszą dziecię bez mózgu, wystartowała do mnie z ryjem, że za późno ją zmienić poszedłem, no to już nie pracuje, dała się złapać jak dziecko.
I nie chodzi, że musiałem na mrozie stać 5 godzin po dwa razy, prawie lejąc po nogach, chodzi o zakłamanie, to wymaga natychmiastowej kary.