Ja chyba zdrowieję, bo 22,5 stopnia w domu, zaczęło być dla mnie za dużo, zmniejszyłem odrobinie krzywą grzewczą na piecu, powinno spaść o pół stopnia.
Dzisiaj jest jakiś ciężki dzień, ale dotlenię się jak się ociepli, mam do odbioru z paczkomatu router z anteną, ten co misioślimak polecił, dobry kabel sieciowy 15 metrów, a w aptece jakieś leki, trzeba będzie władować się w autobus i 2 przystanki przejechać.
Ale to jak się jeszcze trochę ociepli, a na razie, to trzeba coś wszamać i na deser walnąć trzecią, tym razem z masą pianki.