Hmm rozumiem wygodę, lecz nigdy nie mogłem się przekonać do Spotify.
Tam nie mam muzyki na własność, dodatkowo muszę łączyć się z internetem żeby ją odtwarzać (chyba że sobie ściągnę do offline), poza tym na mój telefon nie ma Spotify, jak już pisałem.
Dla mnie te wszystkie "niewygodne" rzeczy są właśnie fajne, wyciąganie płyty, ładowanie do sprzętu, nastawianie wszystkich opcji. I wtedy mam już wygodę, siedzę sobie z pilotem i przełączam wszystko, nie potrzebuję uruchamiać komputera żeby słuchać muzyki. Docelowo chcę mieć system kompletnie niezależny od kompa, bo ostatnimi czasy często nie chce mi się go uruchamiać i siedzieć przy nim.
Z telefonu muzyki słucham praktycznie tylko wtedy jak muszę, raz że głośność jest tam ograniczona, nie ma takiego dynamicznego dźwięku jak na wyjściu słuchawkowym wieży czy discmana/walkmana, dwa że lubię mieć osobne urządzenia do każdej rzeczy bo jestem gadżeciarzem i dobrze mi z tym