Cytat:
|
Swoją drogą, po przeczytaniu waszych postów w tym temacie, wyciągnąłem swojego starego decka i podłączyłem do wzmacniacza, z ciekawości czy te kasety mają jeszcze jakość nagrania i okazało się, że grają całkiem przyzwoicie, ale za to funkcjonalność, wyszukiwanie utworów, szumy! (tak, szumy podczas przesuwu taśmy, zupełnie o nich zapomniałem, mimo układów dolby są uciążliwe), oraz brzdękanie mechanizmu przy przełączaniu logic (start, stop, FF) - uff! schowałem to ustrojstwo z powrotem do szafy.
|
To jest właśnie coś co najbardziej lubię w magnetofonach - one "żyją" na swój sposób. Jako dziecko lubiałem patrzeć na kręcącą się taśmę i do teraz mi to zostało. Zawsze mi sie podobało że wciskam jeden przycisk i mechanizm sam uruchamia funkcję, coś się dzieje w środku. Na tej samej zasadzie byłem kiedyś zafascynowany magnetowidem - wkładasz kasetę i coś klika, zaczyna stukać, szumieć i wyświetlać jakieś dziwne napisy na ekranie

Słuchanie z mp3/telefonu nie ma takiej magii, tam wszystko jest wirtualne i proste - dotykasz jeden przycisk i leci muzyka.
Szumy mi jakoś nigdy nie przeszkadzały znacznie, chyba że kaseta była nagrana w podłej jakości i słyszałeś więcej szumu niż muzyki. Na dobrze nagranych kasetach w muzyce która nie ma jakiegoś wielkiego zakresu dynamiki szumu raczej nie słychać. A w lepszych magnetofonach masz taki bajer jak wyszukiwanie utworów po przerwach na taśmie i w połączeniu z szybkim przewijaniem nie jest to jakieś uciążliwe
Cytat:
|
No dobra, ja się tam przerzuciłem na Spotify, wcześniej również był Tidal, Apple Music... zdecydowanie mi wygodniej z takimi aplikacjami. Może to wynika z tego, że większość muzyki słucham w drodze do domu, w wyjazdach służbowych, a w domu rzadko mam okazje, bo dzieci śpią, wiec pozostają mi wieczorem słuchawki.
|
Dlatego ja nie mam dzieci i mogę grać tak głośno jak chcę