Przynajmniej jest normalnie, tzn. przychodzę, robię co mam zrobić i wychodzę, bez chodzenia na mityngi, słuchania o filozofii firmy i innego prania mózgu

Dodatkowo gościu raczej nas nie pilnuje w trakcie pracy więc mamy luz.
Choć jak dalej tak będzie wypłacał kasę to się stamtąd ewakuuję