A czemu uważasz, że w każdej lepiej płatnej pracy trzeba chodzić na meetingi i słuchać o filozofii firmy?

Przypomina mi się scena z Rancza, kiedy Pietrek słyszy od kolegów, że jeśli zostanie piosenkarzem, to obowiązkowo będzie musiał pomalować głowę na zielono, a strasznie tego nie chce