Trzeba być niesamowitym optymistą żeby myśleć, że Zakład Uśmiercania Społeczeństwa wypłaci cokolwiek komukolwiek za 10-20 lat (chyba że swoim sługusom/urzędnikom) a by zakładać że będzie wypłacalny za 50 lat (czyli mniej-więcej kiedy będę przechodzić na emeryturę) to już jest oderwanie od rzeczywistości
Wiem jakie emerytury mają moja babcia i dziadek, którzy pracowali uczciwie przez całe życie i nauczony ich przykładem nie liczę nawet na złamanego grosza od państwa - jeśli zechcę zbierać na emeryturę to sam.
Poza tym większość życia przepracuję za granicą, więc mi to tym bardziej wisi