Jak po jakiego grzyba, żeby się przeziębić i później nie dać klimy włączać, bo szkodzi.
Oprócz przeziębienia, to jeszcze wysuszone powietrze szkodzi jak cholera, byłem przedwczoraj w Żabce, zamówiłem sobie hot-doga, a że ruch tam był duży, to poczekałem trochę, a do tego kolejka w NFZ... no ale do sedna, klima była nastawiona na 16, tak tak,

po 10 minutach miałem tak wysuszone oczy, że powieki skrzypiały.
Jak dla mnie, to wystarczy, że temperatura w pomieszczeniu jest niższa tylko trochę, ale parówa jest przez klimę zebrana i da się wytrzymać, nie ma co szaleć.
Wariant energooszczędny, lekko klima + wiatrak, całkiem fajnie.