Ja dostałem rachunek za 63 dni grzania ciepłej wody, 90 metrów poszło, za 256 złociszy, oczywiście sam gaz, to chyba mniej niż połowa tej sumy, reszta za wiszenie licznika i opłaty przesyłowe stałe, zmienne...
W sezonie grzewczym metr kosztuje poniżej 2 złotych, olej opałowy, po przeliczeniu kaloryczności, wyszedłby 3,30.