Finał dla nas to był w sobotę. Po takim zwycięstwie nad USA byłem przez całą niedzielę spokojny o triumf z Brazylią. Mecz praktycznie pod kontrolą, choć były dwa momenty nerwowe - końcówka pierwszego i trzeciego seta.
To, co ta drużyna przeszła w czasie mistrzostw to się w głowie nie mieści.

Gratulacje i wyrazy uznania dla Mistrzów Świata!