Impreza to była właśnie pod gorącym prysznicem. Całe lato termostat ustawiony na ledwo, ledwo, a teraz dałem na 40 stopni, no i nawet to w sumie nie było dużo... Już niewiele bym zdziałał, bo na piecu 43 ustawione, zmienię na zimowe 45, bo okres przemarzania uważam za otwarty.