E tam, u nas ich za mało, żeby robić z nich parówki.
Ostatnio byłem w lekkim szoku jak w ekipie remontowej był jeden młody czarny, czarny, czyli ciemnobrązowy, czyli nie żaden Mulat, mówiący idealnie po polsku, majster coś mu tam kazał robić, a on odpowiadał bez żadnego akcentu. W sumie, to nie widzi się czarnych czarnych w Polsce rodzonych.
W sumie, to trzeba piwo wypić i pójść spać.