1.3 to już może być, auto waży tyle co nic.
Mnie w tym modelu odpycha przede wszystkim nijakość, kiedy w nim siedzę to czuję się jak w komorze deprywacyjnej - nie dzieje się tam zupełnie nic

Już taka fabia jest w środku jakaś, szału też ni ma, ale i nie ma nudy. I w yarisce mnie to dziwi, bo przecież Toyota robi naprawdę śliczne auta, i na zewnątrz i w środku.
Natomiast nie zmienia to faktu, że to jest nadal bardzo dobrze wykonane auto, którym jeździ się bardzo przyjemnie (o ile się nie zaśnie), prowadzi się je pewnie i przewidywalnie, jednostka napędowa, nawet ta 1.0 pozwala na sprawne przemieszczanie się, a zapewne 1.3 już w ogóle nie ma z tym żadnych problemów. Zatem - niech się Wam toczy