Mogłoby to znaczyć, że propanol jest już zbyt ciężkim rozpuszczalnikiem, zbyt ciężkim (czy może zbyt '
tłustym') na odparowanie bez pozostałości. Był polecany do optyki jako mniej agresywny/słabszy od etanolu i przez to mniej ryzykowny. Jak widać na zdjęciach, osad pozostający po nim go dyskwalifikuje do tych celów.
Jednym słowem standard okazał się przesądem

Dobra robota!