Przyjechaliśmy myśmy po katordze, strasznej katordze, błoto na zapleczu było po kostki, moje robocze buty zimowe nie przemokły, pomimo, że chodziłem, a nieraz stałem w wodzie zakrywającej czuby, raz wlało mi się trochę górą.
Ból nóg zabijam setą, a spanie wspomagam KOMESEM potrójnym złotym, któren to w Żabce na rogu się był i pojawił.