Zacytuję ś.p. rycha i powiem "bierz najtańszą z najdłuższą gwarancją". Wszystko to jeden kit, w środku składanka z tego samego. Płacisz na nazwę, kolor, to co widzisz z zewnątrz.
Wymiana tej pompo-grzałki cenowo zmusi cię do zakupu nowej zmywarki. Całość to plastykowa jednorazówka, która ma wytrzymać gwarancję (tam nawet łożysk nie ma). A programatory to myślisz, że kto robi? Niemiec? Włoch?

Faktem jest, że jak się zżyjesz ze zmywarką, to już nikt nie chce wracać do zlewozmywaka i ludwika