Zatrudnimy hackera od zaraz
Jednym z ciekawszych wydarzeń niedawnego RSA Security Conference była konfrontacja Kevina Mittnicka z prokuratorem Christopherem Painterem, który doprowadził do skazania tego pierwszego w 1995 roku.
Tematem rozprawy było proste pytanie - czy firmy powinny zatrudniać znanych hackerów z przeszłością kryminalną do przeprowadzania audytów i zabezpieczania sieci korporacyjnych. Zdaniem Mittnicka, tak zwani zrehabilitowani hackerzy są najlepszymi kandydatami do roli ekspertów w tej materii. Painter argumentował, że raz utraconego zaufania nie da się tak łatwo odzyskać, a przyzwolenie na tego typu praktyki dałoby fatalny przykład młodemu pokoleniu, dla którego droga do kariery zaczęłaby prowadzić przez więzienie.
Znacznie trzeźwiej podeszła do problemu Ira Winkler, odpowiedzialna za strategię bezpieczeństwa w firmie Hewlett-Packard. Zauważyła ona, że byli hackerzy nie dysponują żadnymi dodatkowymi atutami, których nie posiadaliby uznani specjaliści bez kryminalnej przeszłości. Mało tego - dodała także, że skuteczne zabezpieczenie systemu informatycznego wymaga jej zdaniem znacznie większych umiejętności niż hacking.
http://securityfocus.com/news/3982