Co najmniej taki numer grilla jak tygodnia.
Zrobiłem właśnie wiśniówkę na szybko, 450 gramów mrożonych wiśni bez pestek, 200 spirytusu, 1 szklanka cukru (na słodko, można mniej), wszystko do rondelka, zagotować, grzać jeszcze słabo z 10 minut, aż wisienki zrobią się małe, czyli puszczą sok. Jak przestygnie, to całość do słoika, następnego dnia przecedzić, wisienki zostawić do lodów, resztę można już pić.
/Przelałem do słoika, spróbowałem troszkę, jak dla mnie, to ma spore niedociągnięcie %.
Nie chcę dodawać księżycówki, ale wiem co zrobię, kupię jeszcze wiśni, spirytusu, i zrobię wersję męską.