Przed spaniem przedpracowym piwko jest bardzo wskazane, trzeba by nie mieć wątroby, żeby nie strawić jednego czy dwóch.

Ale na zasady nie ma rady.
Wchodzę ja wam do enefzeta mazowieckiego... a tam milion osób...
Wziąłem numerek, a tam spoko, ponad 200 osób przede mną
Dobrze, że część numerków była pusta, bo ludzi porwali kosmici.
Upodliłem się tam strasznie, dobrze, że polskie 7-Eleven jest obok, czyli Żabka, a tam nowość, gotowe, paczkowane żarcie, które ci zagrzeją na miejscu.

Czyli już nie tylko gorące psy.
Piwo mam niewyszukane, Król z konserwy, ale piję je po rosyjsku, czyli pod rybę, oni swoje lekko podłe pod suszoną, ja pod szprotki wędzone.