Jak pojadę w niedzielę, to już nie będę jak bezdomny ślimak, będę miał przyczepę z kiblem i Webasto.
Powiem wam, że stare czasy się mi przypomniały, jak się miesiąc po Bieszczadach łaziło, albo jechało przez Polskę autostopem. Mogłem sobie miły pokoik za 3 dychy wynająć, w tym mleka prosto od krowy lub kozy, ile wypijesz, (zsiadłego spróbowałem, bajka!) ale to już by nie było tak fajnie. Jedynie z myciem pod chmurką był jeszcze kłopot, bo trochę za zimno i wiatr.
Tyskie klasyczne, no niby złe to piwo nie jest, ale...
/A tak moja wczorajsza kima wyglądała, trochę gębę mi spiekło, ale nie za bardzo.
Załącznik 136679
Otworzyłem teraz Żubra, czuć, że to piwo jest zrobione z troszkę mniej szlachetnego słodu, ale jest normalniejsze w smaku. Tyskie z Poznania, to też dużo tłumaczy.