Kaszanka jest z miejscowej wytwórni, może to nie najlepsza jaką w życiu jadłem, ale świetna.
Maszyny teraz pracują, ja postawiłem tabor tak, żeby im nie przeszkadzać, podłączyłem do państwowego prądu i powinienem spać, ale chyba rano z mocą kawy przesadziłem. No to chlup!