|
Nagana bez wpisu do akt to właśnie w wojsku takie pogrożenie palcem. Żeby się nazywało, ale bez konsekwencji na przyszłość.
Mnie ciekawi, że po wykonaniu zadania mogli se ileś minut latać bez sensu, aż do braku paliwa, za wiedzą dowództwa. Co się im dziwić, że głupoty po głowie chodzą.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|