A to już chyba mija, znaczy hipsterstwo, przynajmniej jakoś ja ich mniej widzę, a dzisiaj na złej Pradzie, to ani jednego, pewnie daleko by nie uszedł.
Chociaż na Stalowej, gdzie dzisiaj mieliśmy dwa adresy, coraz więcej jest miejsc, które oni lubią, na przykład piekarnia, gdzie ci chleb na oczach robią, bez dodatku gównolitu, ale mały bochenek kosztuje 12 zeta.