Podobno Wisła wysoka w Warszawie, jak jechałem na sygnale rano po zaspaniu, to nawet nie zauważyłem, jak wracałem, to interesowało mnie tylko dojechanie do domu.
Teraz wypiję jeszcze jedno piwo i pewnie zwalę się spać. Jutro muszę wstać o tej godzinie, o której wstanę, to jest piękne!