Apropo, poleciłby ktoś film który NIE jest:
- o miłości
- o walce i poświęceniu narodu amerykańskiego(bądź jakiegokolwiek innego) o wolność i demokrację
- przepełniony efektami w stylu wybuchających budynków i gościa skaczącego w ostatniej chwili
- głupawą komedią z gatunku family porno typu American Pie
- propagujący wyznania/religie
Bo jak patrzę na te filmy co wychodzą to ciężko znaleźć coś innego