50 000 grając na telefonie? To nałóg, ale może dla niego niegroźny.
Znam dziewczynę, która sprzedała dom i pierwszej nocy tyle w kasynie zostawiła, teraz mieszka w wynajmowanej klitce na Grochowie, a też dobrze zarabiała, była główną księgową w sporej firmie.
Wracając do tej konsoli, to za 20 lat ten plastik się obsypie.