U mnie w czteroszeregowcach jest impra, zupełnie nieuciążliwa, grają dobrą rockową muzykę nie za głośno, jak jeszcze mogli tańczyć, to też było coś z pogranicza rocka i popu, teraz gaworzą już, więc lecą jeszcze lepsze kawałki, mają jakiegoś w miarę trzeźwego co nad tym panuje.