No niespecjalnie... ale na wiosnę i wczesnym latem był to całkiem pijalny płyn, starali się przez chwilę. Ja kupiłem w TESCO pod którym koczowaliśmy na zmianę tydzień na Kabatach, Żywiec w puszkach, to się naprawdę do picia nie nadawało, morda cierpła od tego, ale kto by wylał, syrop malinowy i poszło.

Gdybym to tylko ja stwierdził, to bym może sobie pomyślał, że jakiś niesmak mam, czy co, ale chłopaki z ekipy też się na promocję nabrali, wrażenia takie same.
No to chyba czwarty cydr i zwałka za chwilę.