Płynów jeszcze nie dokupiłem, ale wnerwił mnie akumulator Kozak, bo niby kręcił, ale dupnie, ładowanie niewiele dawało, więc kupiłem nowy, żeby się nie zdziwić w mróz. Mc Maxx tym razem, ładny, czerwony, 77/750, za 230 zeta. Celowałem tak, żeby samochodu nie przeżył.