Młody cydr vs. odstały trochę cydr.
No więc młody jest młody, jabłecznik typowy, ten trochę odstały we flaszkach jest oczywiście nagazowany, ale łapie już nuty typowe dla wina, cholera wie co lepsze. W sumie to fajnie jak się napitek zmienia z biegiem czasu i staje się czymś innym.