|
A wiesz, co tak sobie jeszcze myślę? Może te odpały hip and hope (z Selbym) Ronniego nie były oznaką jego bezradności, choć po części może tak, ale chciał tym sposobem wkurzyć Selbyego i wyprowadzić z równowagi. I to mu się chyba udało, bo wygrał dzięki błędom tego, których normalnie by nie popełnił.
Jest jak piszesz, każde zwycięstwo w turnieju jest możliwe dzięki określonemu splotowi okoliczności. Jednemu sprzyjają, innemu faworytowi akurat nie.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|