Węgiel teoretycznie ma ok. 25-30 GJ/t, z tego co słyszałem (ale to takie mocno potoczne plotki, sądzę, że możesz mieć dużo bardziej precyzyjne informacje), to na śląsku o wysokokaloryczny węgiel coraz trudniej. U mnie mam rzut beretem (50 km) do Bogdanki, tam węgiel o wartości deklarowanej 27 GJ/t kosztuje obecnie z akcyzą 608 zł. Wychodzi niespełna 23 zł za GJ.
Dąb ma wartość opałową ok. 10,5 GJ/m3. Jeśli przyjmiemy cenę 200 zł (1mp to ponoć ok. 0,7 m3) mamy 19 zł/GJ i to rzeczywiście nie wygląda jakoś mocno opłacalnie.
Tyle, że ten węgiel z Bogdanki trzeba jeszcze przywieźć i realnie poniżej 800 zł mieć go nie mogę. Z kolei realnie 1m3 dębu kosztuje mnie bliżej 170 zł, bo przynajmniej u nas nadleśnictwo liczy mp jako 100x100x120 cm, a to nawet przy wypełnieniu przestrzeni rzędu 0,7 daje realnie 0,84 m3/mp. I tu różnica wzrasta do 16:20:29,60 zł/GJ na korzyść drewna
Cena gazu ziemnego to przy podobnych wyliczeniach jakieś 58 zł/GJ. Na te 58 zł składa się cena wartości opałowej + wartość komfortu + wartość oszczędzonego miejsca i czystości w kotłowni - i to bardzo dobrze rozumiem. Tylko tu każdy sam sobie musi policzyć, czy 42 zł/GJ za komfort, czystość i miejsce to dla niego dużo czy mało. I tu odpowiedź zwykle w bardzo dużej mierze wynika z ilości GJ potrzebnych na rok