Na pewno stanie u Neila na honorowym miejscu
Wiedziałem, że jeśli Neil nie odejdzie w pierwszej części meczu, kiedy było widać, że Judd się męczy, to potem może mieć duże problemy. I rzeczywiście Trump w drugiej sesji zaczął mocniej przyciskać i sądziłem, że staje się dużym faworytem. Nie przewidziałem natomiast, że Robertson aż tak nie odpuści. W końcu obaj zaczęli grać na bardzo podobnym poziomie, bo obu bardzo zależało na wygranej, jak również obaj jechali ostatkiem sił
Neil powinien choć ucho pucharu odłamać i dać Juddowi żeby było sprawiedliwie