Nom, jakieś 70 litrów wszystkiego razem, plus to co w lodówce (kilka Pereł i Kasztelanów).
A co do trabanta, to szczycił się olbrzymim (jak na owe czasy i swój rozmiar) bagażnikiem. Temat znam, bo wujek myśliwy uważał wyłącznie trabanty i był w stanie zapakować wszystko.

tymczasem.