|
Problem z gołębiami.
Mój problem obrazuje przedstawiony obrazek. Przed budową mojego osiedla na jego miejscu stał sobie dom w którym starszy człowiek hodował gołębie. Facet dostał mieszkanie w sąsiedniej dzielnicy, po domu zostało wspomnienie, ale gołębie pozostały. Zostawienie auta pod domem na noc to pewna wizyta w myjni. Podobnie wyglądają też balkony (no trochę przesadzam, ale problem jest dokuczliwy). Macie jakieś sposoby na pozbycie się uciążliwych "lokatorów"?
Nadmienię od razu, że wiatrówka raczej nie wchodzi w rachubę. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
__________________
Skrzynka Jasuta
Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim.
Stanisław Jerzy Lec
|