Pozytywnie cały wczorajszy dzień spędziłem na zewnątrz. W ubiegły weekend kawałkiem blachy załatałem przerdzewiałą obudowę pieca C.O. Wczoraj pomalowałem hammeritem na złoty kolor - aby "uczcić" ilość pieniędzy wydawanych na ogrzewanie.

oczywiście pomagało mi w pracy.
Szefowa w tym czasie rozsypywała siarczan żelaza - zabójcę mchu.