|
Byłem na działce. Zabrakło nam płynu do mycia naczyń. Wiejski sklepik czynny na okrągło. Kolejka. Flaszkę poproszę. Dwie flaszki. Flaszkę. Za mną też spragnieni. Moja kolej. Poproszę Ludwika. W sklepie zapadła cisza. Dawno się tak nie wstydziłem.
__________________
|