Wczoraj w nocy zaczęło tak wiać, że musieliśmy z Hedżhogusem awaryjnie przewieźć styropian do magazynu u mnie w firmie, bo zbierałbym go po sąsiadach w innym wypadku... Przez to nie mogłem oglądać wieczornej sesji i tylko po spojrzałem na wynik
Dziś jest lepiej, ale zgodnie sądzimy, że już nie będzie tak, że Murphy przegra - raczej wyrówna, może trochę wyjdzie na prowadzenie i dopiero potem przegra... Naogląda się człowiek, nakibicuje, a koniec końców...
Tak czy owak końcowomajówkowe, śródmeczowe