Wróciłem z zakupów. Teraz robię albo o 8, albo w biedrze po 22 - w innych terminach w każdem jednem supermarkiecie jest większy tłum turystów niż na Krupówkach (oczywiście przesadzam, to jest fizycznie niemożliwe, ale powiedzmy że jest porównywalnie

), w mniejszych niewiele lepiej bo lokalsi ruszają na łowy...
No to śniadanie i