U mnie dopiero pierwsza

Rano spałem do oporu i nie wystarczyło czasu, żeby sobie zaparzyć (a zamiast śniadania były lody

)
Pierwszy raz od jakiegoś tygodnia wyjechałem poza miasto, pogoda piękna i zaczęła się robić złota polska jesień, o którą teraz coraz trudniej