Jak komputruję w salonie (albo jak się po prostu byczę na kanapie) to w tle tewilezor.
Jak jestem w innym pomieszczeniu albo na zewnątrz, to nic.
W samochodzie leci muza z pendraka, te same pliki w kółko. Przesłuchanie całego "kółka" zajmuje mi jakieś 18 miesięcy jeżdżenia.