na dobranoc zrobiłem (zgodnie z prośbą żony) dwa driny... żona poszła położyć młodszego spać, bo mi się udało ułożyć wcześniej starszego... przychodzę do sypialni coby młodego do łóżeczka przenieść i swoją na klina zawołać, a ta gdzież tam,... śpi snem sprawiedliwego.
Cóż poradzić, sam z dwoma drinami na placu boju... to siuuuuup za Wasze zdrowie, siuuuup i za nasze he he