Widzę, że każdy odwleka jak może przejście z tematu "upały" do bardziej bliskiego obecnej pogody "ogrzewanie:
U mnie 10 stopni na zewnątrz i 21,4 w środku. Cały dzień pochmurnie i leje, co akurat trwa niechże i dwa tygodnie. Na razie nie paliłem i nie zamierzam, teraz wszyscy nawracają się na zimnolubność, to i łatwiej będzie mi rodzinkę przekonać, że naprawdę na jesień można włożyć na siebie polar i siedzieć w trochę niższej temperaturze niż łazić w podkoszulku i zastanawiać się, czy by jeszcze nie dołożyć, bo podkoszulek przecież można zdjąć
Wczoraj przejechałem się koło miejskiej ciepłowni. Pamiętam doskonale, ile o tej porze roku zwykle mieli zapasów na placu miałowym. Teraz to wygląda jak na początku kwietnia...