Podgląd pojedynczego posta
Stary 19.09.2022, 21:05   #6279
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,682
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Taki rozsądny? Jakieś dwie - trzy stówki miesięcznie, w zależności od auta. Mówimy nie o zabijaniu się o każdą kroplę, niszczeniu silnika i ryzykowaniu, że zaśnie się za kierownicą, tylko o zmianie stylu jazdy z dynamicznego na w miarę ekonomiczny. To nie jest wiele i ja na przykład jakoś tego mocno nie odczuwam (zresztą, mojej Ani nikt nie zmusi do takiej jazdy, ona nie może odżałować naszego 218-konnego Dodge'a ), ale jeśli ktoś liczy każdy grosz, a dziś coraz więcej osób liczy, to każda kwota robi różnicę.

Są jeszcze dwie kwestie. Pierwsza - sto razy bardziej wolę mieć dynamiczne auto i jadąc ekonomicznie spalić 7 litrów na setkę zamiast 11, niż mieć jakiegoś malucha z silnikiem 1.0 Nie-Eco-Boost, nie mieć pod nogą nic i spalić tyle samo.

Po drugie przy obecnych cenach mandatów i tak dobrze jest sobie nieco odpuścić, bo dynamiczna jazda to nie tylko te dwie stówki miesięcznie mniej na paliwo, ale mniejsza szansa na wtopienie ośmiu stówek przy przekroczeniu o ile? 30+? Jak dotąd "po nowemu" zarobiłem raz trzy stówki za jazdę, której nie nazwałbym ani niebezpieczną, ani dynamiczną, a w tamtym terenie zabudowanym gdzie posesje zaczynają się 8 metrów od jezdni i są co 100 metrów kiedyś nieraz sunąłem się spokojnie 90-100 i nawet nie myślałem, że to jest za szybko...
__________________

Jarson jest online   Odpowiedz cytując ten post