Oby, bo choć jest już dużo lepiej, to mimo wszystko nadal w kalendarzu jest trochę pustawo. Tak było jeszcze przed Hernem i zwiększenie ilości turniejów okazało się fantastyczne. Zresztą, w tym sezonie mieliśmy jeden turniej w sierpniu, jeden we wrześniu i jeden teraz i one ciągle mi umykają, a jak są tydzień po tygodniu, ewentualnie z krótkimi przerwami, to już z przyzwyczajenia sprawdzam, czy to już czy jeszcze nie już