Nie bardzo, bo nie wiem, czy nie będę jeszcze dzisiaj jechał. Przyjeżdża do nas serwis (standardowe prace, ale z tych dużych, taniego Rolls-Royce'a by za to kupił), pierwszy serwisant ma być już dzisiaj, może się przejedziemy na oględziny. A po kto wie, czy nie siądziemy przy kuflu na jedne jasne